Historia

Historia szkoły i budynku szkolnego
Pierwsza szkoła powszechna w miejscu gdzie dziś znajduje się Gimnazjum nr 1, powstała w połowie XIX wieku. Od 1868 r. 4-klasowa Miejska Szkoła w Lubartowie zajmowała drewniany budynek na placu przy ul.Legionów, wówczas Kamionkowskiej, w pobliżu klasztoru O.O. Kapucynów. Po odzyskaniu niepodległości w 1918 r. przez długi czas szkoły (osobno żeńska i męska) mieściły się w różnych budynkach

Na zebraniu w dniu 3 maja 1927 r. rodzice zaproponowali budowę nowej szkoły, opodatkowując się na ten cel. Powstał dwupiętrowy budynek, usytuowany za drewnianą szkołą, w której znajdowały się wówczas mieszkanie kierownika p. M. Bronikowskiego oraz sala zebrań miejskich (barak ten rozebrali dopiero Niemcy w 1940 r.)

Budowę murowanej szkoły rozpoczęto w 1928 r. już 29 września 1930 r. w północnej części budynku odbyły się pierwsze lekcje. Całość oddano w 1937 r. Funkcjonowały tu dwie szkoły podstawowe (początkowo osobno żeńska i męska, od 1934 r., kiedy to wprowadzono obwody szkolne -SPnr 1,SPnr 2.) W 1938 r. na drugim piętrze otwarte zostało prywatne dwuklasowe gimnazjum pod kierownictwem p. J. Rachwała.

W latach okupacji szkołę usunięto z budynku, umieszczając tam szpital niemiecki, a w latach 1944 – 1945 – radziecki.

Krótko, w momencie wyzwolenia miasta 22 VII 1944 r. stacjonowały tu oddziały Armii Krajowej Obwodu Lubartów i 27 Wołyńskiej Dywizji Piechoty.

Młodzież wraca do szkoły 8 stycznia 1946 r. Budynek jest bardzo zniszczony, brak sprzętów, są trudności z ogrzewaniem pomieszczeń. Ponownie w gmachu funkcjonują dwie szkoły – nr 1 i nr 2. W mieście istnieje również gimnazjum zorganizowane przez p. M. Jędryszkę.

W 1946 r. SP nr 1 łączy się z gimnazjum tworząc tzw. 11-latkę, a SP nr 2 przenosi się na ul. Lubelską. 11-latka istnieje do 1960 r. Wówczas dokonano rozdziału szkół wyodrębniając SP nr 1 (na krótko również SP nr 3) oraz LO, które w grudniu 1960 r. przeniosło się do nowej siedziby przy ul. Chopina. W 1973 Szkoła Podstawowa została przekształcona w Zbiorczą Szkołę Gminną, w 1984 r. wróciła do swej dawnej nazwy – Szkoła Podstawowa.

W latach 1973-1986 funkcjonowania szkoły, pozostałej w budynku przy ulicy (wówczas) 25-go Października , uległa ona znacznej rozbudowie. Powstało nowe skrzydło, sala gimnastyczna, a stare skrzydło zostało gruntownie zmodernizowane. SP „wzbogaciła” się o filię przy ul. Reja. W 1999 r. zapoczątkowano reformę systemu oświaty wprowadzając 6 – letnią szkołę podstawową i 3 – letnie gimnazjum.

Gimnazjum nr 1 rozpoczęło swoją edukacyjno – wychowawczą działalność 1 września 1999 roku. Nowa szkoła była wynikiem kolejnej reformy systemu oświaty. To właśnie gimnazjum miało być szkołą, która będzie przygotowywać do kolejnego etapu kształcenia, do wyboru zawodu. Miało być również pomostem łączącym lata dzieciństwa z dojrzewaniem, z etapem wkraczania w dorosłe życie, umożliwić właściwe wybory, kształtować osobowość. Wszyscy, którzy tworzyli tę szkołę musieli sobie zdawać sprawę z tego, że ten etap kształcenia przypada na najtrudniejszy okres w życiu młodego człowieka – żywiołowe kształtowanie charakterów, nierzadko bunt przeciwko światu.

My również, podejmujący pracę w gimnazjum, wiedzieliśmy, że stoją przed nami nowe wyzwania, nowe zadania do realizacji, że często wywiązywanie się z obowiązków będzie bardzo trudne, że nasza nowa praca będzie wymagała ustawicznego kształcenia i to nie tylko w swoim przedmiocie, ale również z zakresu psychologii i pedagogiki.

Dnia 1 września 1999 roku weszliśmy do szkoły dumni, chociaż z pewnymi obawami. Wysprzątana i pachnąca pastą do podłogi sala gimnastyczna szybko zapełniała się nowymi uczniami. Przybyli też rodzice, ciekawi, co czeka ich pociechy przez trzy lata edukacji, jak wygląda nowy dyrektor i nowi nauczyciele. Wszyscy nawzajem się obserwowali, analizowali ruchy, zachowania, reakcje; przecież następnego dnia miały rozpocząć się zwyczajne lekcje. Na ścianie pod balkonem widniała makieta z łódką, która od tej pory miała symbolizować podróż w nieznane. Przechadzając się, po uroczystej inauguracji roku szkolnego, po budynku szkolnym dało się zauważyć pełną gotowość do pracy, czysty korytarz, czyste sale lekcyjne, niektóre nawet odmalowane, poustawiane stoliki i krzesełka czekające na przybycie uczniów. Jedna z klas wydała się wyjątkowo piękna. Była to sala nr 24, której jasnozielone ściany i nowe stoliki zachęcały do pracy od zaraz. I tylko gdzieniegdzie, na ścianach korytarza, w łazienkach widać było pozostałości starej szkoły. Mimo obaw, czuć było w tej nowej szkole optymizm, jeszcze nieśmiały, ledwo przedzierający się przez pusty korytarz, ale jednak …

Tak było pamiętnego 1 września 1999 roku, ale historia naszego gimnazjum właściwie zaczęła się cztery miesiące wcześniej.

W Uchwale Zarządu Miasta Lubartowa nr 45/99 z dn. 29 kwietnia 1999 w paragrafie 1, punkt 1 czytamy: „Powierzam panu Jerzemu Zbiciakowi stanowisko dyrektora Gimnazjum Nr 1 w Lubartowie na czas określony do dnia 31 sierpnia 2002 r.” Nowo mianowany dyrektor rozpoczął swoje urzędowanie niemalże od zaraz. Towarzyszył mu niesamowity zapał i chęć stworzenia czegoś nowego, pokonywania nowych wyzwań – taką właśnie postawę prezentował, taką postawę odbierali wszyscy Ci, z którymi się spotykał. I chyba nie do końca zdawał sobie sprawę z problemów, z którymi przyjdzie mu się zmierzyć, jednak młodość, przedsiębiorczość i chęć służenia młodzieży – przyszłym uczniom gimnazjum, zwyciężyły.

Rozpoczęły się liczne rozmowy, konsultacje z władzami miasta z dyrektorami szkół, nauczycielami, uczniami i rodzicami. Dyrektor był wszędzie, gdzie widział choćby najmniejszą potrzebę rozmowy, gdzie mógł pozyskać sponsorów i zwolenników nowego przedsięwzięcia, a trzeba przyznać, że nowy twór szkolny w postaci gimnazjum nie cieszył się zbytnią popularnością. Brakowało pieniędzy, a przede wszystkim zaufania społecznego. Trwały targi, w której części budynku przy ul. Legionów, gimnazjum ma mieć swoją siedzibę. Na tym polu walki dyrektor praktycznie pozostał sam, bo trudno było liczyć na pomoc społeczeństwa, skoro szkoły jeszcze nie było, a poza tym była wielką niewiadomą. Jednak nie dał za wygraną. W piśmie z dnia 22 maja 1999 r. do Zarządu Miasta czytamy: „Powstanie Gimnazjum nr 1 przy ul. Legionów 3 niesie za sobą wiele koniecznych i bardzo ważnych działań dla prawidłowego zaistnienia tejże szkoły. Obecnie konieczne jest tworzenie warunków lokalowych. Uważam, iż Gimnazjum musi zafunkcjonować docelowo w pomieszczeniach starej części Szkoły Podstawowej nr 1. Pierwszy rok działalności jest bardzo ważnym krokiem przy tworzeniu wizerunku nowej szkoły, dlatego klasy I gimnazjum w roku szkolnym 1999/2000, swoje zajęcia powinny odbywać na II piętrze. Gimnazjum jest bardzo ważnym elementem reformy oświaty, dlatego takie rozwiązanie rokuje powodzenie tego przedsięwzięcia.”

W dalszej części pisma dyrektor wymienił zalety takiego usytuowania szkoły: „Tam znajdują się pracownia chemiczna i internetowa, na zajęcia z fizyki uczniowie schodziliby tylko na I piętro, południową klatką schodową schodziliby również na zajęcia w sali gimnastycznej. Takie rozwiązanie będzie powodowało minimalne wymieszanie się młodzieży gimnazjalnej z młodzieżą i dziećmi szkoły podstawowej.” W piśmie tym dyrektor zaproponował także „konieczne działania inwestycyjne”, między innymi wskazał na możliwość wykonania odrębnego wejścia do gimnazjum. W końcowej części argumentował: „Nie widzę możliwości rozpoczęcia pracy gimnazjum w nowej części szkoły, rozrzucenia zajęć praktycznie po całej szkole. Docelowa organizacja gimnazjum w nowej części, wydaje mi się również niemożliwa do realizacji.”

Po nużących negocjacjach, argumentacji z obu stron „za” i „przeciw” pomysł dyrektora zwyciężył. Władze miasta zdecydowały się umieścić Gimnazjum nr 1 w „starym skrzydle” budynku szkoły.

Kiedy trwał spór o siedzibę gimnazjum, nieustannie odbywał się nabór kadry pedagogicznej. W pokoiku pedagoga Szkoły Podstawowej nr 1 dyrektor prowadził rozmowy z kandydatami, przyglądał się nauczycielom pracującym w innych szkołach; chyba dla pozyskania najlepszych, wykwalifikowanych nauczycieli zdolny był wtedy pójść do przysłowiowego piekła – tyle w tym człowieku było determinacji.

Powoli wyłaniał się kształt szkoły. Wiadomo było, gdzie się będzie mieścić, w dużej części – kto będzie uczyć. W dniu 28 czerwca 1999 roku odbył się przegląd stanu technicznego budynku „starego skrzydła”. I tu kolejny problem. Trzeba było doposażyć sale lekcyjne, wykonać podstawowe, niezbędne remonty, a w obliczu problemów finansowych polskiego szkolnictwa nie było to takie łatwe. Stary, przez lata nieremontowany budynek, w niektórych miejscach pokazał się jak „widmo”. Cóż pokazał w „całej krasie” finansową kondycję polskiego szkolnictwa.

Modernizację i adaptację budynku dla potrzeb gimnazjum rozpoczęto od niezbędnych napraw. W lipcu i sierpniu 1999 roku wyremontowano trzy sale lekcyjne, gabinet lekarski, oraz przystosowano dla potrzeb szkoły sekretariat i gabinet dla dyrektora. Działania dyrektora spowodowały, że 1 września 1999 roku szkoła mogła rozpocząć normalną działalność.

Wakacje roku 2000 były dla dyrektora gimnazjum bardzo pracowite. Uczniów przybywało, a więc i potrzeby były większe. W lipcu i sierpniu tego roku przeprowadzono generalny remont pięciu pomieszczeń, w tym w dwóch salach lekcyjnych wymieniono podłogi. Wspólnie z dyrekcją Szkoły Podstawowej nr 1 odmalowano parkiety w salach gimnastycznych. Zgodnie z wcześniejszym projektem dyrektora gimnazjum wybudowano 20 m drogi dojazdowej do zaopatrzenia kuchni. We wrześniu wyremontowano gabinet dla wicedyrektora, a w grudniu i lutym 2001 roku, przy współpracy z rodzicami odmalowano kolejne sale lekcyjne.

Wakacje 2001 roku to kolejny etap remontów. Dokonano częściowego malowania pokrycia dachowego, zmodernizowano łazienki uczniowskie na II piętrze: wymieniono instalację wodną, wyłożono glazurę i terakotę. W kronice szkolnej zapisano: „Krok po kroku szkoła pięknieje… (…) Tym razem w rękach ekipy remontowej znalazły się łazienki uczniowskie na II piętrze. Zaś w październiku 2002 roku pracom renowacyjnym poddano łazienki służące gimnazjalistom na I piętrze. Efekt? Lśniące kafelki w sympatycznie pastelowych kolorach, połyskujące nowością baterie, lustra… Estetycznie, higienicznie, komfortowo”.

W lipcu i sierpniu 2002 roku przez szkołę przeszła kolejna fala remontów i modernizacji. Dokonano generalnego remontu trzech pomieszczeń dla administracji szkolnej, jak również adaptacji pomieszczeń na salę lekcyjną, a kolejnego roku – 2003, wyremontowano korytarze i północną klatkę schodową, adaptowano pomieszczenia na bibliotekę szkolną. W zamierzeniach ma to być centrum informacji z wydzielonymi, w ramach programu MENiS, stanowiskami komputerowymi z podłączeniem do Internetu.

W miarę możliwości dokonuje się zakupu potrzebnych pomocy dydaktycznych, sprzętu komputerowego i audiowizualnego. Sukcesywnie uzupełniany jest szkolny księgozbiór. Najbardziej kosztowną inwestycją stał się generalny remont kuchni i kotłowni. To właśnie te miejsca były zagrożeniem dla zdrowia, to właśnie tam obnażyły się najbardziej ciemne strony od lat nieremontowanego budynku. Jedno ze zdjęć po odkryciu instalacji parowej ukazało siedlisko starego gniazda ptasiego i udowodniło funkcję upływającego czasu. Wyglądało to bardzo obskurnie, wręcz ohydnie, a jednocześnie napawało grozą i przerażeniem – obrazy jak z najbardziej mrocznego horroru. Od października do grudnia 2003 roku trwał generalny remont kuchni i kotłowni. Dokonano wymiany urządzeń i instalacji parowej na gazową, wymalowano pomieszczenia, wyłożono glazurę i terakotę. Całkowity koszt remontu wyniósł 190 tys. złotych.

Wakacje 2004 r. to kolejne remonty. W sali gimnastycznej nr 1 umalowano parkiet, umocowano listwy sufitowe, naprawiono oświetlenie. Przeprowadzono remont stołówki i kancelarii szkoły.

Co przyniosą kolejne lata, kolejne wakacje, to w dużej mierze będzie zależało od kondycji finansowej szkoły. Potrzeb jest jeszcze dużo, a środków na nie niewiele. Mimo zmęczonej twarzy dyrektora, z jego oczu można wyczytać, że ma kolejne pomysły, dużo determinacji i tak łatwo nie „odpuści”. Czy w 2005r. zmywalnia zmieni swój wygląd?